Blog naukowy. Zdobądź wiedzę z języków obcych, jazdy na łyżwach...

Argument Jonesa – Efektywność jest konsekwencją jakości

Capers Jones, który najpierw napisał serię notatek, a potem książkę, zgłosił wnikliwą uwagę, do której odwoływało się kilku moich korespondentów. W artykule „Brakująca srebrna kula”, jak większość autorów w owym okresie, skupiałem się na efektywności, mierzonej wynikiem użycia oprogramowania na jednostkę nakładu pracy. Jones powiada: „Nie. Należy skoncentrować się na jakości, a skutkiem będzie efektywność”19. Wskazuje, że w kosztownych i opóźnionych przedsięwzięciach większość dodatkowej pracy i czasu zajmuje wyszukiwanie i poprawianie błędów w specyfikacji, projektowaniu i implementacji. Przytacza dane, z których wynika, że występuje silna korelacja między brakiem systematycznych instrumentów kontroli jakości a katastrofalnymi opóźnieniami. Zgadzam się z tym. Boehm wskazuje przy tym, że efektywność ponownie spada, kiedy się dąży do najwyższej jakości, jak na przykład było przy opracowywaniu oprogramowania IBM do promu kosmicznego.

Podobnie Coqui dowodzi, że systematyczny rozwój oprogramowania był wynikiem raczej troski o jakość (zwłaszcza w dążeniu do unikania poważnych katastrof) niż troski o efektywność. Ale zauważmy: w latach siedemdziesiątych celem stosowania zasad inżynierii oprogramowania było podwyższenie jakości, sprawdzalności, stabilności i przewidywalności wyrobów programowych – a niekoniecznie usprawnienie produkcji oprogramowania.

Siłą napędową stosowania zasad inżynierii oprogramowania był lęk przed poważnymi konsekwencjami powierzenia odpowiedzialności za opracowanie coraz bardziej złożonych systemów nie podlegającym kontroli artystom 20.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.