Blog naukowy. Zdobądź wiedzę z języków obcych, jazdy na łyżwach...

Z. Bober i jego badania nad uczniami

Zanim do nich doszedł musiał się uporać z roboczą metodologią. Jej trzon stanowiły znane nam – co do założeń i konstrukcji – przewodniki skalowe, oparte na rozróżnianiu pięciu stopni, oczywiście w tym wypadku stopni negatywnych ocen estetycznych. Za istotny środek pomocniczy służył słowniczek złożony z wyrażeń wskazujących przeważnie lub wyłącznie na negatywne oceny estetyczne. Zarys słowniczka autor badań ułożył intuicyjnie, po czym uzupełnił go w oparciu o wyniki odpowiedniej ankiety. Na tej podstawie rozróżnił trzy zestawy wyrażeń odpowiednio do „kalibru” ocen negatywnych. Oto fragment słowniczka:

Niektóre oceny negatywne pierwszego stopnia: monotonny, pozbawiony uroku, bez proporcyj, bez rytmu, kiepski, brzydki, nudny, mowa niestrawna, pomieszany, rozgadany, krzykliwy, rozwlekły, niewyważony, nieoryginalny, nieprawdziwy, przypadkowy, nieregularny, niewkomponowany, zniekształcony, mętny, staroświecki, przestarzały, zeszpecony, zachlapany, bezbarwny, szary, drętwy, marny, niedbały, niemiły, nieudolny, niezdarny itp.

Niektóre oceny negatywne drugiego stopnia: wstrętny, przegadany, płaczliwy, przygnębiający, nieczytelny, nabazgrany, wykoślawiony, szpetny, zły, poniżej krytyki. Niektóre oceny negatywne trzeciego stopnia: odrażający, odpychający, nieprzyzwoity, ordynarny, niechlujny, obskurny, dno, denny, koszmarny, kompletne zero itp.

Łatwo zauważyć, że część podanych wyżej wyrażeń jest za- stosowalna zarówno do ocen estetycznych, jak też do moralnych (np. zły, niedobry, ordynarny), a nawet do intelektualnych (np. nieoryginalny, nieprawdziwy). Znaczy to, że mowa powszednia nie stanowi dostatecznie mocnej podstawy do jasnego rozróżniania stopni ocen negatywnych, bowiem podporządkowanie wyrażeń na podstawie ankiety wskazuje na częściowe powtarzanie się. Pośrednio oznacza to celowość metody przewodników skalo- wych do badań nad ocenami. Jednakże pomimo możliwych zastrzeżeń, słowniczek ułatwiał przeprowadzenie badań nad ocenami negatywnymi, a to zarówno dzięki pokazaniu badanym wyrażeń potocznie stosowanych do wydawania takich ocen, jak też pospolitego skalowania. To drugie ułatwiało osobom badanym niejako przetłumaczenie własnych reakcji uczuciowych czy umysłowych na odpowiednie szczeble w umownych skalach pięciostopniowych. Rozumie się, że skale te wymagały trafnego przystosowania najpierw do rodzajów przedmiotów ocenianych estetycznie, z kolei do konkretnych treści w obrębie danego rodzaju. Osobno trzeba było ułożyć przewodniki i skale do oceny prasy młodzieżowej, audycji radiowych i programów telewizyjnych. A każdy z nich trzeba było nastawić do uprzednio wybranych artystycznych cech formy bądź treści przekazu.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.