Blog naukowy. Zdobądź wiedzę z języków obcych, jazdy na łyżwach...

Kolaps grawitacyjny – kontynuacja

Drogą czysto teoretycznych obliczeń radziecki uczo-ny, K.P. Staniukowicz, wykazał, że masy skolapsowa- nych obiektów mogą się wahać w nadzwyczaj szerokich granicach. Mogą one być ogromne, jak np. kwa- zary, emitujące tyle energii, ile wszystkie gwiazdy naszej Galaktyki, możliwe są również twory znacznie skromniejsze, o masach rzędu kilku mas Słońca. Co naj-ciekawsze, mogą również istnieć twory, których masy są porównywalne z masami cząstek elementarnych. Dla icji powstania niezbędne jest, aby kolapsująca masa skurczyła się do rozmiarów mniejszych od promienia tzw. sfery Schwarzschilda, tj. obszaru, w którego wnę-trzu, dla znajdującego się tam obserwatora, czas w ogóle przestał płynąć. Twór taki istnieć będzie dalej nawet po ustaniu działania sił, które doprowadziły go do tego stanu, a jego istnienie nie będzie zależało od otaczają-cego go Wszechświata. Na cześć znakomitego niemiec-kiego fizyka, M. Plancka, autor hipotezy nazwał te cząsteczki „planktonami”.

Plankiony to nadzwyczaj osobliwe cząsteczki – zda-niem Staniukowicza materia, zawarta w ich wnętrzu, pozostała w nie zmienionym stanie od milionów, a na-wet miliardów lat. Gdybyśmy mogli zajrzeć do wnętrza plankionu, ujrzelibyśmy materię taką, jaka była ona w momencie narodzin naszego Wszechświata. Według obliczeń we Wszechświecie powinno znajdować się około 1080 planktonów, czyli przeciętnie 1 plankton na 1 dcm3 przestrzeni. sięcy lub nawet milionów kilometrów – do zaledwie 20-30 km. Takiej wielkości „kuleczkę”, na dodatek mocno ściśniętą siłą grawitacji, można rozkręcić bez najmniejszej obawy do żądanej prędkości.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.