Blog naukowy. Zdobądź wiedzę z języków obcych, jazdy na łyżwach...

Kontynuacja i zakończenie sprzeczki cz. II

Dotyczy to zwłaszcza zakochanych, gdyż nigdzie indziej nie ma tyle bliskości, tyle bycia razem, co tu. Owo „bycie razem” trzeba jakoś ukształtować. Na początku, w fazie oszałamiającego odurżenia wszystko dzieje się samo. Ale gdy tylko zakochani rozluźnią objęcia, będą im potrzebne pertraktacje, umowy, kompromisy i szczerość we wzajemnej krytyce. Tej ostatniej boją się jednak jak ognia, ponieważ obawiają się, że będzie ona oznaczała koniec ich miłości. I rzeczywiście nierzadko wzajemna krytyka przeradza się w kłótnię, którą większość uważa za usuwanie im gruntu spod nóg.

W rzeczywistości sprzeczki stablilizują podstawy związku dwojga ludzi. Brzmi to może paradoksalnie, ale będzie to natychmiast jasne i zrozumiałe, jeśli uświadomimy sobie, że im bliższe są wzajemne stosunki, tym mniej w nich możliwości tarcia i tym wyraźniej występują wszystkie braki, słabości czy nonsensowne zachowania partnera. Zrozumiałą na to reakcją jest rozczarowanie, gniew i zniechęcenie. Z tym zniechęceniem trzeba walczyć. Niekoniecznie w tym samym momencie, ale kiedyś trzeba rozładować gniew i pozbyć się rozczarowania. Jak długo to będzie trwało, zależy od temperamentu danej osoby, odporności psychicznej oraz poczucia własnej wartości. Jedno występuje z krytyką, którą drugie najpierw odrzuca. W obojgu rośnie irytacja i gniew, jedno słowo goni drugie i już kłótnia gotowa. Oczywiście nie jest to miłe, ale prawdziwa katastrofa zdarzy się dopiero wtedy, gdy ktoś wstrzymywał się przez lata od krytykowania partnera.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.