Blog naukowy. Zdobądź wiedzę z języków obcych, jazdy na łyżwach...

OPOZYCJA ŚRODOWISKA LEKARSKIEGO

Kampania na rzecz zrozumienia roli umysłu w utrzymaniu zdrowia miała swoje ofiary. Wielu lekarzy, którzy zaakceptowali tę rolę nękały lokalne związki medyczne, grupy rodzicielskie oraz oficjalne stowarzyszenie lekarzy amerykańskich: The American Medical Association. Dr Carl Simonton, który jako jeden z pierwszych zaadaptował dla swoich pacjentów część metody Silvy, miał sporo kłopotów z autorytetami medycznymi. Nawet dzisiaj, jeżeli ktoś chcąc pomóc choremu, w obecności lekarza użyje swojego umysłu, może być oskarżony o praktykowanie medycyny bez posiadania dyplomu.

Aby chronić osoby ćwiczące metodę Silvy od tego typu zarzutów stworzyłem organizację charytatywną pod nazwą Towarzystwo Ekumeniczne (ang. Ecumenical Society). Moim zdaniem, wyobrażenie sobie w czasie medytacji dochodzącego do zdrowia chorego jest procesem bardzo zbliżonym (prawie identycznym) do modlitwy. Dlatego też, pod skrzydłem tego Towarzystwa można bezpieczenie wejść do pokoju chorego i używać umysłowych metod uzdrawiania. Ten pomysł powstał w latach 1953-1963, gdy prowadziłem badania nad moją metodą i sam doświadczyłem wielu przykrości ze strony różnych autorytetów. Pamiętam, jak pewnego dnia, zadzwonił do mnie prokurator okręgowy (z którym zresztą znaliśmy się od dziecka i byliśmy po imieniu) i poprosił, abym do niego przyszedł. Gdy wszedłem do jego gabinetu, powiedział do mnie z surową miną: „José, jest na ciebie skarga. Jeden z tutejszych lekarzy, obwinia cię o wyleczenie pacjenta. Twierdzi, że praktykujesz medycynę nie posiadając dyplomu. Co wy tu, ludzie, robicie!?”

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.