Blog naukowy. Zdobądź wiedzę z języków obcych, jazdy na łyżwach...

Przewidywanie przyszłości nauki – kontynuacja

Kryje się ona w jego wierze w naukę, nie w tę scho- lastyczną jednak, którą podówczas nurtowały proble- my typu licziby diabłów, mogących pomieścić się na główce od szpilki, a jedynymi stosowanymi dowodami były cytaty z Biblii lub ‚dzieł Arystotelesa. Nie, Bacon wierzył w nową naukę, której podstawę stanowiłoby doświadczenie, bowiem, jak sam pisał, „jedynie nauka doświadczalna może być źródłem prawdziwej wiedzy”.

Uważał on naukę nie za coś niezmiennego – patrzył na nią raczej jak na żywy organizm, który w miarę upływu czasu doskonali się coraz bardziej. Pogląd ten jest w gruncie rzeczy zupełnie zbieżny z dialektycznym rozumieniem procesu rozwoju nauki i właśnie jemu przepowiednia Bacona zawdzięcza swój niebywały sukces.

Jakakolwiek prognoza – którą odróżniać tu będziemy od przepowiedni, opierającej się jedynie na su-biektywnych przekonaniach – winna być zbudowana na podstawie dowodów naukowych. Tak rozumiana prognoza jest niczym innym, jak ekstrapolacją tego, co znane na nie zbadane jeszcze obszary. Użyte tu słowo „ekstrapolacja” zaczerpnięte zostało ze słownika matematyki, gdzie stosowane jest dla oznaczenia pro-cedury przedłużenia wykresu wartości funkcji poza obszar bezpośredniej jej sprawdzalności.

Dobrym przykładem takiej prognozy może być wy-kreślona jeszcze w 1956 roku przez amerykańskiego uczonego, D. Price’a, krzywa przyrostu rocznej liczby artykułów naukowych w dziedzinie fizyki od 1900 roku. Z wykresu tego widać natychmiast, że podwojenie liczby artykułów następuje przeciętnie co dwanaście lat, na jego podstawie można zatem przewidzieć, ile nowych periodyków powstanie za np. pięćdziesiąt czy sto lat, i nie ma żadnych podstaw, aby prognozy takiej nie traktować z pełnym zaufaniem. To samo powiedzieć można o prognozach wzrostu produkcji metali, obuwia, energii czy produktów żywnościowych, co jednak nie znaczy, że dane te możemy przyjmować bezkrytycznie, wiadomo bowiem skądinąd, że nawet wieloletni stały wzrost produkcji nie wyklucza możliwości nieoczekiwanego jej załamania.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.