Blog naukowy. Zdobądź wiedzę z języków obcych, jazdy na łyżwach...

ROLA „DOBRYCH OBYCZAJÓW” W MORALNOŚCI OSOBISTEJ

Form uprzejmości, czyli grzeczności w stycznościach z ludźmi, uczą się dzieci wcześnie w prawie nieodłącznym związku z formami całkiem osobistego zachowania się, np. pod względem higieny osobistej czy ubierania się. Proces ich nabywania jest zbliżony w pewnej mierze do procesu powstawania odruchów warunkowych, tj. bez udziału świadomości, w niemałej jednak mierze do tresury, tj. z wyraźnym udziałem uczuć, a więc świadomie, pod wpływem nagrody lub kary. Jak wiadomo, nabywanie „dobrych manier” może też być i bywa faktycznie przedmiotem uczenia się i nauczania, nierzadko również samowychowania.

Zdarzają się przy tym problemy sięgające aż po filozoficzne szczyty moralności, tj. o najwyższe normatywy etyki. A więc zarazem – wątpliwości, dyskusje, spory itp. Mimo to „trzon” dobrych obyczajów stanowi rezultat prawie że nierefleksyjnego procesu powstawania nawyków w dzieciństwie i w środowisku, ceniącym sobie takie obyczaje. Z tym zgcdna jest skłonność moralistów do wyodrębniania savoir vivre’u od „właściwej” moralności. Zwraca się przy tym uwagę na to, że nierzadko nawykom uprzejmości nie towarzyszy tzw. prawy charakter, w którym niezbędne są społecznie korzystne uczucia, zasedy i przekonania moralne.

Pomimo wątpliwej zgodności między dobrymi manierami a moralnie wartościowym charakterem, trzeba się zgodzić, że nawyki uprzejmości ułatwiają życie i współżycie ludzi ze sobą. Znaczy to, że hamują pogotowie do agresywności, do konfliktów, do okazywania niechęci, nieżyczliwości, zawiści, zazdrości, pretensjonalności, zarozumialstwa, nieufności, pogardy. W pewnym sensie każą ludziom kłamać, a to w sensie nazywanym i rozumianym jako brak szczerości, pozory lub maskowanie się. Ale niezależnie od nazw i oceny kłamstwa tego pokroju nie ma wątpliwości co do tego, że dzięki „fasadzie” uprzejmości i dobrych manier ludzie „nie palą za sobą mostów” i że powstrzymywanie się przed okazaniem „prawdziwego oblicza” ułatwia im ponownie – w innych sytuacjach życiowych – okazywać sympatię, życzliwość, gotowość do udzielania pomocy, do współdziałania itp. „Dobre obyczaje” stanowią – żeby tak rzec – tylko naskórek moralności osobistej czy jej opakowanie, wiadomo jednak, że naskórek jest potrzebny jako organ ochronny, a jakość opakowania wywiera korzystny wpływ na obroty handlowe. Razem wziąwszy, jest jasne, że warto się trudzić nad wyrabianiem dobrych obyczajów u młodego pokolenia, niezależnie od odpowiedzi na pytanie, czy zaliczyć je do moralności osobistej, czy też traktować osobno.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.