Blog naukowy. Zdobądź wiedzę z języków obcych, jazdy na łyżwach...

Syntetyczna żywność przeznaczona dla ludzi – kontynuacja

No dobrze – powiedzą Czytelnicy – czy jednak taka papka może być smaczna? Czy nie spowoduje ona zastąpienia całej gamy przyjemności, jakich doznajemy przy suto zastawionym stole, mechanicznym zaspo-kajaniem głodu? Żeby odpowiedzieć na to pytanie, należałoby wrócić myślą do początku tego rozdziału. Powiedzmy sobie szczerze – dlaczego wolimy syntetyczne farby, tkaniny czy skórę od ich naturalnych pierwowzorów? Ależ właśnie dlatego, że z wielu względów są one lepsze! Podobnie i syntetyczna żyw-ność powinna nie tylko dorównywać, ale i przewyższać smakiem i jakością naturalne pożywienie.

Najtrudniejszym zadaniem będzie nadanie żywności nie tyle odpowiedniego smaku, ile zapachu, nie jest to jednak niewykonalne. Odwiedziłem laboratorium, w którym ze związków chemicznych komponuje się tak ulotne i trudne do określenia aromaty wędlin czy pie-czeni.

Należy jeszcze zadbać o to, aby syntetyczna żywność miała należyty wygląd i konsystencję, by nie wy-stępowała jedynie w postaci budyniu czy galaretki. I to stosunkowo proste zadanie właściwie zostało już rozwiązane. We wspomnianym już laboratorium grupę dziennikarzy poczęstowano kanapkami z czarnym ka-wiorem. Dopiero po ich zjedzeniu goście zostali po-informowani, że połowa kanapek była z kawiorem… sztucznym. And smakiem, ani zapachem, ani wyglądem nie różnił się on od produktu naturalnego.

W niektórych krajach żywność syntetyczna znalazła się już w handlu. Tak np. w Anglii sprzedano w 1974 roku około 1500 t sztucznego mięsa, w USA zaś do szkolnych śniadań wprowadzono „sojowe mięso”. Eks-perci WHO twierdzą, że w 2000 roku mniej więcej jedna trzecia spożywanego przez każdego człowieka mleka i mięsa będzie sztucznego pochodzenia.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.